Na granicy nie-profanum
Uciekam w sny płynne godzinami cichymi,Wędrowiec cynobru spomiędzy sakaki.Gdy gwiazdy dzień gaszą światłami żywymi,Sacrum jak welon nakrywa kształty i smaki.Cykady zagłuszą zbyt obce dźwięki,Mgieł horyzont zamknie kłódkę nieświata.Nie przetnie nikt…