W głowie M.
Dziś położę Cię wcześniej. Zaśniesz, a ja spędzę ze sobą czas. Z papierosem na tarasie obejrzę
zachód słońca.
Utulę Cię do snu, żebyś czuł się bezpiecznie. Kiedy zaśniesz, przeczytam tę książkę, którą
chowam przed Twoimi rączkami na najwyższej półce. A później obejrzę ten film, który w
zeszłym roku był w kinie. Kiedyś znowu muszę pójść do kina.
Będę szeptać Ci do ucha, jaki jesteś wspaniały, żebyś zasypiał, karmiąc swoją przyszłą
pewność siebie. A gdy zaśniesz, wezmę długą kąpiel w wannie gorącej wody. Rozluźnię
spięte mięśnie. Jesteś już ciężki, ale to mi na chwilę pomoże.
Chcesz jeszcze jedną bajkę. Zachód słońca właśnie mi uciekł. Trudno, jutrzejszy będzie bliżej
lata. Wczorajszy też na pewno był gorszy niż dzisiejszy.
Nie umyłam Ci zębów. Ten jeden raz na pewno nic się nie stanie. O sobie też tak mówiłam,
kiedy byłam zmęczona i stało się. Twoje zęby gryzą teraz moje sumienie. Niedługo będziesz
ich miał więcej niż ja.
Twoje zęby gryzą moje ciało. Coraz rzadziej Ci na to pozwalam, bo krzyczałam z bólu. Moja
głowa krzyczała wewnątrz mnie. Gdybym Ci pozwalała, pewnie zasypiałbyś szybciej.
Czy Ty śpisz? Twój oddech się uspokoił. Teraz odpocznę. Tylko przygotuję jutrzejszy obiad.
Zrobię listę zakupów. Jeszcze tylko przez chwilę poleżę przy Tobie – telefon tak trudno
odłożyć.
Na co jutro będziemy mieć ochotę? Ugotuję to co zwykle, będzie szybciej. Muszę odkurzyć
podłogę, żebyś bezpiecznie mógł spędzać na niej czas. Jutro to zrobię, teraz śpisz.
Płaczesz. Nie bój się, już jestem obok. To był tylko zły sen, położę się z Tobą. Prysznic mogę
wziąć rano. Wszystko w Tobie jest idealne.