Szczęście beznadziejne

Cisza

Pamiętam że cisza miała znaczenie
Rodziła myśli
Nie była gniewem
Teraz od ciszy pękają szyby
W domach gdzie nikt nie sprząta rozbitego szkła

——————

Tylko na chwilę

Nic i wszystko dzieje się teraz
Czas nie płynie tylko zaskakuje jak ulewa
Wszyscy mówią naraz
Słychać tylko hałas i szum


——————

Powody

Za dużo na głowie
Większość nie moje
podrzucone kamienie do butów
Powodów wiele
Jak zawsze szlachetne
W piekle brakuje bruku

——————


Wyspa

Świat skończył się już setki razy
Zagłady fałszywe falstarty
Nieszczęścia spadają z nieba jak ulewny deszcz
Od kłamstw na swój temat w oceanie przeludnienia
Bezludna wyspa uśmiecha się samotnością