Wymazane kredą
Kredowe smugi, choć kruche i nietrwałe, stają się dla mnie drzwiami do przeszłości. Każda linia, nawet nie dokończona jest częścią większej opowieści. Przemieszczam się po tej przestrzeni pełnej tajemnic niczym po galerii marmurowych posągów, które odwracają ode mnie twarze, unikając ujawnienia mi szczegółów. Znam podstawę – wiem, że babcia ze względu na śmierć bliskiej osoby nie skończyła studiów. Pozostawiła jednak twarze i nazwiska rówieśników. Wciąż zastanawiam się co wtedy czuła, kim byli ci ludzie, czy nadal żyją?
olej na płótnie, 150x100cm, 2025 rok
