Jak być prawdziwie szczęśliwym®
Dla Pawła Kucińskiego
Twarze ludzi, których nie znam
stają się dziwne
wygładzone
nieruchome
Nazwy specyfików, których nie kojarzę
się ozempikują
romkomizują
multiplikują
W każdej chwili małe igły
wchodzą w skórę
pod powieki
podbródki
sutki
I choć nie wiem czemu o tym piszę
(żeby dostać zaliczenie na kursie
kreatywnego pisania)
chciałbym na swoim nosie
umieścić bandaż
wyjść z nim na ulice
wsiąść do samolotu
się skonstantynopolić
żeby w końcu się dowiedzieć
Jaka mieszanka rysów
Jaka mieszanka leków
Jaka mieszanka pieniędzy
da mi wyrzut dopaminy
i opracuje preparat na to:
Jak być prawdziwie szczęśliwym®
Land of the free
Dla Taty
Jadę shuttle busem
do niczym niewyróżniającego się hotelu
na parunastogodzinnym layoverze
Jem w maku quarter poundera
przepijając go piwem IPA
o zaskakującej mocy i kwocie do zapłaty
Palę marlborasy, a w tle
gra symfonia American Airlines
i zakorkowanej Dodge’ami autostrady
Messi patrzy z reklamy Bud Lighta
z głośników sączy się Offspring i Metallica
norweski pisarz opowiada o Tennesseem Williamsie
A ja w końcu rozumiem,
że od Ameryki
nigdy nie będzie ucieczki
List do sztucznej inteligencji
Wielce szanowna,
Skoro zastępujesz nam już seks
pisanie tekstów
robienie zdjęć
planowanie wycieczek
To może zastąp nas też
w kredytowych ratach
oddawaniu zmarnowanego głosu
nudzie codziennej pracy
Może wtedy dojdziesz do wniosku
że warto czasem się wyłączyć
przespać zamknąć oczy
Dzierżyć przez sekundę
na dość prawdziwych barkach
przytłaczający ciężar
wcale nie tak sztucznej śmierci
Bezpieczną przystań istnienia
Z wyrazami szacunku,
Poeta i człowiek