Potok senny

Potok

/

Powiadają, że aby zasnąć w miarę szybko i dość głębokim snem, należy liczyć.
Ponoć zwierzęta. Zazwyczaj owce czy barany.

Licząc jednak, dajmy na to, żółwie, można stwierdzić, że w sen zapadanie się o wiele wolniej niż gdyby liczyło się wełniane czworonogi. A co dopiero lamparty.

Można założyć też, że zwierzęta te powinny coś konkretnego robić, aby zamiast „Jeden, dwa trzy..” bezwiednie nie powtarzać „Żółw jeden, żółw dwa, żółw trzy..” i tak dalej. To nudne. A tego już nie dopowiadają. Żółwie po każdej parzystej liczbie mogłyby się przykładowo chować w skorupę i przeturlać, zamiast pełznąć mozolnie. Znacznie przyspieszyłoby to proces zasypiania. Taki lampart co dwie liczby nieparzyste mógłby porywać w biegu owcę czy barana jako swoje ofiary. Wtedy brzmiałoby to mniej więcej „Jeden lampart, drugi lampart, trzeci lampart, HAPS! Be-e-e, czwarty lampart..”, oczywiście zależnie od grubości granicy między kontrolą a fantazją. Taki zabieg z kolei sprawiłby, że zasypianie byłoby o niebo ciekawsze.

Pomysł z wyliczaniem zwierząt wykonujących różnorodne aktywności pobudza wyobraźnię. Wprawdzie celem ostatecznym jest zaśnięcie, a celem w trakcie realizacji tego celu jest zapadnięcie w sen jak najszybciej. Chcąc potrząsnąć jednak wyobraźnią, przy całkowitym wyłączeniu ciała, to jak stanąć na progu drzwi, prowadzących do krainy Fantasosa. Wyobraźnia jest swego rodzaju snem na jawie. A życie to jawa między jednym a drugim snem. Pobudzenie przyspiesza zaśnięcie.

Gdyby pierwszego powolnego żółwia zamienić na drugi opadający z drzewa liść, trzecią klamerkę zaciskającą się na czwartej kolorowej koszulce, piątą czekającą na wydzielinę z nosa chusteczkę higieniczną, szóstą i z każdym wyliczeniem coraz bardziej pustą szklankę, siódmą kartkę samoprzylepną, ósmy but ustawiony równo pod lustrem w przedpokoju, dziewiątym dniem, rokiem czy dziesiątą nadzieją, co runęła.. szybkie zasypianie wyglądałoby mniej więcej tak:

Jeśli przyśni ci się jeden, weźmiesz udział w maratonie.
Jeśli przyśni ci się dwa, to znaczy, że listopad jest blisko.
Jeśli przyśni ci się trzy, to znaczy, że po przebudzeniu na półce nie znajdziesz czystej bielizny.
Jeśli przyśni ci się cztery, w garderobie nastanie żałoba.
Jeśli przyśni ci się pięć, w ciągu kolejnego dnia wysmarkasz się w rękawiczkę.
Jeśli przyśni ci się sześć, to znaczy, że umrzesz z pragnienia.
Jeśli przyśni ci się siedem, spóźnisz się do dentysty.
Jeśli przyśni ci się osiem, w najbliższym czasie pęknie ci podeszwa albo spotka cię siedem lat nieszczęścia.
Jeśli przyśni ci się dziewięć, zanim się obejrzysz, całe życie minie ci przed nosem.
Jeśli przyśni ci się dziesięć, to znaczy, że jesteś głupi.

Jeśli przyśni ci się owca, nigdy nie zaśniesz.
Jeśli przyśni ci się baran, to znaczy, że nie umiesz liczyć.