półmetek
[wczoraj śmiechom nie było końca, dziś król ciszy]
W tym domu było kiedyś ciepło,
ale zgasły wszystkie świece.
Ostatnie płomienie tlą się we włosach,
ale już nigdy nie będą tak żarliwe.
Codziennie doświadczamy umierania,
ale udajemy, że wciąż da się żyć tak samo.
Strach przed stratą jest bolesny
--- tęsknota już dawno ustąpiła.