im i mi (deszcz nostalgii)

to pachnie deszczem
sprintem w ulewie
pierwszym zaciągnięciem jointa
to odgłos burzy w oddali
szelest liści, ich śmiechy
trzepot mokrych skrzydeł
to spojrzenie dzika
kolorowe paznokcie
oczy z lodu
to smak pierogów z jagodami
białego chardonnay
papierosa mango ice
to wilgotna ziemia pod nagimi stopami
miękka sierść kota
karty między palcami

to jeszcze pamiętam

to pachnie deszczem
piżmem perfum
spoconą skórą
to gęganie kaczek
przytłumione rozmowy
głośne bicie serca
to złote włosy
burza w oczach
niebo poszatkowane gałęziami drzew
to woda pita z jednej butelki dafi
smak wiosny
cudzej śliny
to zimny kamień pod dłonią
piasek między palcami
pierwszy dotyk

to zawsze będę pamiętać

to pachnie deszczem
jeziorem jakby ściekiem
padliną w krzakach
to świergotanie obrażonych ptaków
stłumiony przez pnie drzew odgłos wiatru
woda mozolnie liżąca wilgotny brzeg
to mokre loki
samotny łabędź
powoli zapadający zmierzch
to jabłkowe somersby
słony pot w ustach
smak ciepłej rozmowy z przyjacielem
to zmęczone mięśnie w nogach
błoto na kolanach i udach
brzuch przyjemnie ściśnięty od śmiechu

to chcę pamiętać

to pachnie deszczem
którego tak bardzo brakuje
który wypełnia korzenie wiarą
choć kwaśny i brudny – daje życie

daje im i mi
wiosnę
daje im i mi
wspomnienia

budzi/ą/my/ę
nostalgii urodzajny deszcz