Dziura w Sercu

Mój pierwszy oddech okazał się być porażką. Otwór owalny w moim sercu nie zasklepił się po porodzie, w wyniku czego żyję z ubytkiem przegrody przedsionkowej. Mam dziurę w sercu.
Ten niezamknięty otwór podobno sprawił, że w jego miejscu pojawił się tętniak. Tętniak serca — diagnoza brzmiała prawie jak wyrok.
To, czego brakuje w moim sercu przelewam na płótno — nylonowa nić staje się włóknami mięśniowymi oplatającymi moje serce, także tam gdzie brakuje szablonowej tkanki.
Pomimo wybrakowania, pomimo nadmiaru — żyję dalej. Będę żyć tak długo, jak pozwoli mi moje wybrakowane/przerośnięte serce. Będę żyć tak długo, jak mogę tworzyć. Będę żyć tak, jakby tych wizyt w szpitalach nie było.
Pomimo tej sprzeczności (a może właśnie to dzięki niej?) żyję dalej, a dziurę w moim sercu zalepia farba.

Akryl na płótnie, niċ syntetyczna, klej