Jak tu pogodzić i Piekło i Niebo? // Śreżoga

Jak tu pogodzić i Piekło i Niebo?, 2021

Niebo obiecujesz
na które nie zasłużę
z faktu istnienia
Piekło fundujesz
na które zasługuję
z faktu istnienia


Śreżoga, 2025

Szumi śreżoga z wdzięcznością o świcie
Dźwięczy w konarach, trwając w zachwycie
Rozściela na rosie rozkoszne drżenia
Prosząc o szczęśliwe nasze spojrzenia

Chwytam Cię wzrokiem w świetle poranka
Ciebie – śmiałego, czułego kochanka
A nici z mgły rześkiej tkają srebrzyste
Nasze rzężące myśli nieczyste

Drzewa w wnikliwym swoim zapatrzeniu
Już wiedzą, kto kogo po nagim ramieniu
Dotknął pierwszy, kto drugi uraczył zachwytem
By oba ciała jednym stały się bytem

I kiedy trwaliśmy tak w malachitowym raju
Słuchając pieśni rzeźwego ruczaju
W łęg wniknęło me ciało z Twym ciałem
A świat dokoła zdawał się snem omszałym